Magiczny świat portalu randkowego

on 08-2-2012 in Kobiety

Magiczny świat portalu randkowego

Grzeczne dziewczynki idą do nieba, a niegrzeczne trafiają na portal randkowy. Jestem ciekaw, jak ten sparafrazowany tytuł sławnego poradnika mógłby zostać zaadaptowany do świata mężczyzn. Może w ten sposób: grzeczni mężczyźni mają żonę i dwójkę dzieci, a ci niegrzeczni powyższe + konto na sympatii?
Ja żony i dwójki dzieci nie posiadam, co zdecydowanie daje mi fory już na starcie – co trzecia kobieta szuka bowiem partnera „bez zobowiązań”.
W ogóle bawię się doskonale przeglądając niektóre profile. Gdybym nie prowadził bloga, założyłbym go najpóźniej teraz, nie wyobrażam sobie bowiem nie podzielić się ze światem mądrością płynącą z niektórych opisów.

Jak by nie było:  jak widać po powyższym leadzie, po długim namyśle postanowiłem pójść za radą Mateusza i zarejestrować się na portalu randkowym. Dziwne to i sprawiedliwe, zadeklamowałbym prawie niczym ksiądz, gdybym tylko dostrzegał cokolwiek sprawiedliwego w fakcie, że mając dwie nogi, dwie ręce, całkiem sprawną głowę i główkę, muszę szukać szczęścia w wirtualnym kole fortuny.

Intrygują mnie opisy typu

mam dobrą pracę i wykształcenie i tego samego oczekuję od partnera.

Zajebiście, czyż nie? Od razu widać, że kobieta wie, co jest w życiu ważne. Obojętne, że facet mógłby być po SGH, atrakcyjny, wartościowy i o szerokich horyzontach. Jeśli akurat ma pecha i jest bezrobotny, a jego rodzice nie są drudzy po Kulczykach, to jest bez szans. No cóż, życie! Jak mawia Niekryty Krytyk, raz na wozie, raz chuj ci w dupę! A juści!

Nie mniej ciekawy był inny profil z tylko jednym wypełnionym polem, a mianowicie informacją „o mnie”:

….. ……… ….. …… . ……. …….. ;)

W pierwszej chwili sądziłem, że ktoś chciał być na siłę kreatywny i napisał tekst kodem morse’a, lecz brak kresek szybko uświadomił mi, że tutaj nie ma co szukać drugiego dna, tutaj trzeba czytać między liniami.

Niektóre kobiety starają się wyróżnić zdjęciami. Jeśli akurat fizjonomia nie zwala z nóg, wspomagają się trickami: prezentują głęboki dekolt (co nierzadko lepiej mogłyby sobie odpuścić), aby panowie zogniskowali swój wzrok niekoniecznie na oczach. Bywa, że zdjęcie jest przekręcone o 90°, co sprawia, że oglądający automatycznie komicznie przechyla głowę w bok, co skutkuje może niekoniecznie sztywnym prąciem, ale na pewno sztywną szyją następnego dnia. Czasami można również natrafić na osoby nie posiadające ani wyczucia, ani jakiejkolwiek znajomości podstaw cyfrowej obróbki zdjęć.

Aż trudno uwierzyć, jak dużo kobiet ogranicza swój opis do jakże głębokiego

Jestem, jaka jestem

Czyli pusta?

Inne z kolei chcą się popisać humorem:

Jestem jak bomba zegarowa hi hi hi

Niby że wybuchowa?

Inna z kolei najwyraźniej szuka partnera, z którym mogłaby, leżąc na jego kozetce, prowadzić długie monologi przerywane jego sporadycznymi pytaniami…

Nocami śnią mi się różowe słonie podróżujące na wschód. Otacza je zapach bananów i kwiaty pelargonii. Nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie, że szukają przyszłości. Przeszłość już znają.

A na koniec: ja doskonale rozumiem, że każdy chce wypaść jak najlepiej i oczarować swoją osobą każdego czytelnika swojego profilu. Nie zmienia to faktu, że hipokryzja i brak dystansu co poniektórych mnie rozwalają:

Już teraz czuję, że moment, w którym zarejestrowałem się na sympatii, będzie przełomowy – nie tylko dla mnie, ale i dla Czytelników tego bloga…

[Czytaj dalej w wpisie pt. Im głębiej w las, tym więcej magii [portal randkowy]]




_________________________________

Zdjęcie: Daniel Perry, sxc.hu


5 Comments

  1. Bardzo trafne i zabawne podsumowanie tematu portali randkowych:)
    Przeczytałam też inne wpisy, też o Milenie, o kobietach. Trochę się pośmiałam, trochę posmuciłam, ale generalnie Cię rozumiem, bo pomimo, iż ja jestem tą drugą stroną (czyli kobietą), to sama mam na swoim koncie podobne „przygody” z tą Twoją stroną (czyli mężczyzną). Na pocieszenie dodam tylko, że (jeszcze jakieś 4 lata temu) dało się znaleźć na Sympatii kogoś fajnego, normalnego, zwykłego i niezwykłego zarazem. Jak tam jest teraz? Nie wiem, bo nie bywam, ale życzę powodzenia w poszukiwaniach.

  2. oj co masz do różowych słoni i zapachu bananów?
    Magnificans ostatnio opublikował: ludzie z przyszłości są dziwaczni

    • Różowe słonie podróżujące na wschód w poszukiwaniu przyszłości… Ten tekst kojarzy mi się z Seksmisją i tekstem (po ucieczce): „Idźmy na wschód, tam musi być jakaś cywilizacja” ;)
      Ego ostatnio opublikował: Suma wszystkich strachów

  3. Kurde, chyba muszę się napić, bo to staje się coraz ciekawsze :D Ja mam doświadczenia z be2, mój przyjaciel cały czas na sympatii. Opowiadamy sobie czasem podobne straszne historie – obecnie, on częściej opowiada, bo nadal wytrwale prowadzi swój profil, ja dałam sobie spokój :)
    Czytam jakoś wybiórczo Twoje wpisy ale chyba przeczytam wszystkie :)
    Więc pisz Ego, pisz… (to prawie jak: kłam Pinokio, kłam…) :D

  4. Uwierz mi, ledwo wystawiłam się niczym na aukcji, a już miałam dobry humor…przez trzy noce poznawałam inteligencje sięgającą niestety dna, (niektórych) okazów męskich.
    To urocze, że na portalach randkowych mężczyźni bawią się tak dobrze jak my, kobiety =)
    Jedyna Singielka w mieście ostatnio opublikował: PORTAL DLA SINGLI I MR. HIGH

Submit a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge