Kobiety są! głupie

on 27-2-2012 in Kobiety

Kobiety są! głupie

Mimo najszczerszych chęci nie mam ostatnio możliwości publikowania wpisów tak często, jak bym sobie życzył. Zawirowania w pracy zawodowej oraz multum obowiązków, których się podjąłem „społecznie” (kilka, ponieważ nie wypadało odmówić oraz kilka, ponieważ sam mam dług u danych osób) przytłaczają mnie i rabują każdą wolną minutę. Liczę, że od przyszłej środy sytuacja się choć trochę unormuje.

Wszystkich Czytelników gorąco zachęcam do śledzenia mnie na fejsie (przycisk „Like” po lewej stronie ekranu), Twitterze lub Google Plus. O każdym nowym wpisie informuję na łamach w/w kanałów, tak że dzięki jednorazowemu kliknięciu nie będziecie musieli już wchodzić „w ciemno” na stronę.


———————————————-



Źródło: Wrzuta.pl

Wczoraj rozmawiałem z Asią, przyjaciółką poznaną kilka lat temu w pracy. Z Asią fantastycznie się dogaduję, nadajemy na tych samych falach. Lubię ją. Na początku znajomości nie ukrywała, że jej się podobam i chciała związku, lecz unikałem jakichkolwiek sytuacji zmierzających ku kontynuacji tego tematu. Dlaczego? Lubię klasycznie ubrane kobiety – kostium, szpilki, mała czarna, perły – te klimaty. Asia natomiast posiada w prawdzie, jak to określiła „jedne takie czarne buty na obcasie”, ale… „jeszcze nigdy nie miała ich na nogach”. A gdy zobaczyłem ją w czapce czołgisty, dokładnie takiej samej, jak na zdjęciu powyżej, stwierdziłem, że naprawdę nie wyobrażam sobie jakichkolwiek bliższych niż przyjaźń relacji. (Jeśli ktoś z P.T. Czytelników zastanawia się teraz, czy nie mam innych problemów, zapewniam, że tych dla mnie bardzo ważnych kwestii zapalających czerwoną lampkę było więcej :wink: Większość przedstawiam poniżej.)

Już kiedy ją poznałem była w związku z Tomkiem – informatykiem, który tuż po awansie rzucił pracę w korporacji za 6.000 netto, ponieważ uznał, że zaproponowano mu wynagrodzenie z dolnego obszaru widełek płacowych przewidzianych na to stanowisko – i on to w takim razie, mówiąc krótko, pierdoli. Przez te trzy lata, gdy znam Asię, nie szukał w ogóle innej pracy ani nawet nie starał się o tymczasową „fuchę”. Utrzymują go głównie rodzice i po części Asia. Tomek miał to do siebie, że pojawiał się rzadko, niespodziewanie i wtedy, gdy mu to pasowało. W okresie letnim dnie spędzał jeżdżąc na motocyklu z kolegami a weekendy na imprezach z nieznanym Asi gronem znajomych. Bywało, że siedząc obok Asi umawiał się z jakimiś dziewczynami na imprezę, a gdy ona się dopytywała, kim jest dana osoba, słyszała za każdym razem lakoniczne „nie znasz jej”, poprzedzone machnięciem ręki. Jeśli ktoś teraz zastanawia się po przeczytaniu tego akapitu, dlaczego nie kopnęła Tomeczka w cztery litery już przy pierwszym takim numerze… – nie wiem. I nie (z)rozumiem. Kolejny powód, dla którego nie wyobrażałem sobie z nią innych relacji niż przyjaźń – jeśli kobieta przyjmuje takie zachowanie i się z nim pokornie godzi, to nie jestem taką kobietą zainteresowany. Godzenie się na patologię też jest patologią – a ja szukam normalności.

Przez te trzy lata naszej znajomości Asia rzucała go chyba z 20 razy. Oczywiście wystarczyło, że raz przyjechał, aby mu wybaczyła i potem znowu mi opowiadała, że „no wiesz… porozmawialiśmy i wytłumaczyliśmy sobie wszystko”. Naiwnie sądziłem, że kilka miesięcy temu poszła jednak wreszcie po rozum do głowy, gdy usłyszała, że jest beznadziejna oraz że w jej wieku (30 lat) to już żadnego chętnego poza nim nie znajdzie. Sądzę, że jakikolwiek komentarz jest zbędny, przejdę zatem od razu do dalszej części tej smutnej historii: faktycznie wyrzuciła go za drzwi i mimo prób powrotu olewała. Kolega koleżanki, który wypatrzył ją na fejsie, zaczął ją adorować,  i szybko stali się parą. Sądząc po jej opowieściach – faktycznie wartościowy i inteligentny człowiek.
Gdy oznajmiła mi ostatnio, że… tęskni za Tomkiem, spadłem z krzesła i powiedziałem jej w nader wyraźnych słowach co o tym sądzę. Ja pierdole… czy głupota jest faktycznie jak galaktyka? Nieskończona i nieograniczona jakimkolwiek pasem meteorytów w postaci resztek zdrowego rozsądku i szacunku do samej siebie? Przedwczoraj zadzwoniła i zakomunikowała mi, że… jest znowu z Tomkiem, a ten nowy to jednak nie było „to”. A Tomek „przyszedł, położył się na podłodze i powiedział, że nie wyjdzie, dopóki ona znowu z nim nie będzie”.

Czy to nie romantyczne?




_________________________________

Zdjęcie: Vassiliki Koutsothanasi, sxc.hu

Inni czytelnicy trafili na ten wpis szukając w wyszukiwarce następujących haseł:

  • kobiety są głupie

2 Comments

  1. Cudne ;) Takich słodziaków jest więcej na tym świecie, najciekawsze jest jednak to, że nawet resztki zdrowego rozsądku działają na niekorzyść właściciela/ nosiciela :)

  2. o ile to głupich kobiet jest na świecie. Lepiej im tego jednak nie mówić i zdać się na swoją inteligencję i sztukę manipulacji ;) manipulować można matką, teściową, babką i własną żoną żeby wszystko było na własną korzyść, skoro (szczególnie młode) są dość głupie żeby tego nie widzieć, i im to nie przeszkadza, to jestem za takimi działaniami ;)
    cel ostatnio opublikował: Urodziny Alter(J)ego: to już rok!

Submit a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge