Im głębiej w las, tym więcej magii [portal randkowy]

on 21-2-2012 in Kobiety

Im głębiej w las, tym więcej magii [portal randkowy]

Ten wpis jest kontynuacją tekstu „Magiczny świat portalu randkowego”. Jeśli tego ostatniego a) jeszcze nie znasz lub b) znasz, ale pragniesz się wczytać ponownie w klimat, kliknij tutaj

Zauważyłem, że niektóre kobiety mylą portal randkowy z naszą-klasą, zamieszczając w swoim opisie zdjęcia z wszystkich wyjazdów wakacyjnych zaliczonych w ciągu ostatniej dekady. Często jest to dobry sposób, aby nienachalnie zademonstrować figurę w bikini. Jednak im  mniejsza pewność siebie oraz, analogicznie, im większa świadomość własnych niedoskonałości, tym więcej piasku i fal, a mniej właścicielki profilu. I tak, ostatecznie, widać gdzieś, hen na horyzoncie jakąś niewyraźną postać. Ale to nieważne. Ważne, że się było. +10 do lansu.

Intrygujący inaczej był również profil, którego opis składał się tylko z ciągu kilkunastu znaków zapytania. Najwyraźniej jeden znak odpowiadał jednej szarej komórce w głowie autorki i był odzwierciedleniem ubóstwa intelektualnego, przejawianego tutaj brakiem jakichkolwiek zdolności werbalizacji myśli i emocji.

Na swój przerażający sposób fascynująca była z kolei pewność siebie kolejnej mistrzyni wyrafinowanej konwersacji, która – zapewne dla większego efektu – zamieściła zdjęcie przekrzywione o 90°.

W swoim opisie z góry ostrzega, że „pewne przyjemności obarczone są pewnymi konsekwencjami”, aczkolwiek nie precyzuje rodzaju i skali zagrożenia – pozostaje zatem uruchomić wyobraźnię. Ja z mojej strony bardzo proszę Czytelników o zawarcie swoich hipotez w komentarzach poniżej wpisu  :mrgreen:
Na tym jednak bynajmniej nie koniec, ponieważ ta kobieta doskonale wie, co ona może: „ja w małe piersi mogę sobie wepchać sylikon, ale ty z małym filutkiem nie zrobisz nic!!!!” oraz udziela panom wskazówek jak znaleźć swoją drugą połówkę, np.: „Nie szukaj zakonnicy w burdelu!!!!!!!”. Nie zapomina jednak o powodzie swojej obecności na portalu i aby ośmielić nieśmiałych, radzi „Jeśli jesteś nieśmiały i boisz się podejść i zagadać do Kobiety… Wypij kilka drinków, podpełznij i zabełkocz”. Dobra rada. Na pewno skorzystam.

W razie, gdyby się jednak nie powiodło i metoda na pijanego nie zadziałała, można skorzystać z oficjalnych (po)rad Sympatii, która nie pozostawia randkowiczów na pastwę losu i SUPPORTUJE ich (przeczytałem ostatnio to słowo w oficjalnym komunikacie w pracy) „sekretami”:

 … WOW! Kto by pomyślał! Super rada! Szaaał, po prostu!
Wujek Dobra Rada ma zaiste godnych następców…

Ponieważ postrzegam sympatię jako platformę służącą nawiązaniu kontaktu, sugeruję po wymianie kilku wiadomości spotkanie w realu. Nie widzę po prostu celowości prowadzenia niekończącej się korespondencji na łamach portalu. Jedna ze specjalistek w odpowiedzi na zaproszenie na kawę poleciła mi artykuł o wchodzeniu w relacje na portalach randkowych i napisała:

Nie wiem czy kiedyś czytałeś dłuższy artykuł kompletnie o niczym, ale jedno przesłanie udało mi się wychwycić – nie śpiesz się! ;)

Założyłam ten profil jakieś parę dni temu, bardziej dla swojej z własną wyobraźnią zabawy, niż dla natychmiastowego jej z rzeczywistością konfrontowania

Czy to naprawdę musi oznaczać aż taką „stratę czasu”?

Nie narzekam na brak zajęć i w konsekwencji zasadniczo unikam artykułów o niczym. Ten przeczytałem nader pobieżnie i wydawał mi się być skierowany do e-troglodytów rozpoczynających dialog charakterystycznym i jakże wyrafinowanym „eee… lubisz sex?”. Nie mam nic przeciwko intrygującym rozmowom, ale niekoniecznie na płaszczyźnie wirtualnej. Nie postrzegam również prowadzenia niekończącej się korespondencji na tym serwisie jako celu samego w sobie. Odpisałem zatem, że życzę jej udanych zabaw z własną wyobraźnią.

Czasami to samica podejmuje inicjatywę i pierwsza inicjuje taniec godowy. Nierzadko w takich wypadkach treść wiadomości zaskakuje, jak np. ta:

ble, ble, ble

Inna z kolei rozpoczęła dialog od:

 wszystko wskazuje na to że to właśnie mnie szukasz

i okazała się prawdziwym człowiekiem sukcesu, ponieważ w jej profilu przeczytałem:

zawodowo osiągnęłam już tyle, by uczciwie powiedzieć, że jestem spełniona. Pora zadbać o tą ważniejszą sferę życia i znaleźć męża;) […]

Prawdziwa z niej kolekcjonerka – sukcesy na koncie, teraz mąż, potem dziecko… z pewnością ma wypielęgnowane niczym pelargonie na balkonie konto na naszej-klasie ze zdjęciami z wszystkich wyjazdów wakacyjnych. Gdy w odpowiedzi zasugerowałem wymianę zdjęć oraz podałem mój adres email, dowiedziałem się, że:

Nie wysyłam pierwsza ale odsyłam zawsze więc czekam na Twoją na [adres email]

Stwierdziłem, że nie poddam się jej próbie dominacji i napisałem uprzejmego, lecz stanowczego maila, kończąc w ten sposób korespondencję.

Kolejny fenomen społeczny odnaleziony na Sympatii

Czasami do mojej skrzynki kontaktowej wpływa wiadomość wprost z Google Translator, której autorka aktualnie jeszcze przebywa w swoim miejscu zamieszkania, zazwyczaj w jednej z postradzieckich republik hen za Uralem lub jeszcze bardziej w prawo na mapie. Wiadomości są zawsze bardzo podobne i brzmią na przykład tak:

Jestes mily czlowiek. Podobalo mi, widzialem reklamy i zwracac uwage na Ciebie. Byloby bardzo milo do zapoznania sie z siebie. Co sadzisz o tym? Zostawiam mój adres, dzieki czemu mozna do mnie napisac.
I mozemy dowiedziec sie o sobie wiecej. Mój adres [usunięty przez Alter (J)ego]
Nazywam sie: Nazwa: Elena – Nazwisko: [usunięte przez Alter (J)ego]
Bede czekac na ciebie, aby odpowiedziec na moje e-mail. ))))!!!!!

Wracając jeszcze na chwilę do zdjęć: niektóre przykuwają wzrok i ciężko się ich pozbyć z pamięci (zdjęcie powyżej) lub sugerują, że modelka miała za długo nałożoną maseczkę z alg albo po prostu jest Fioną (zdjęcie po lewej).

Pomyślcie… jeden portal, a ile emocji!

_________________________________

Zdjęcie: stevenafc, sxc.hu


Inni czytelnicy trafili na ten wpis szukając w wyszukiwarce następujących haseł:

  • gotowy opis na portal randkowy
  • gotowe opisy na portal randkowy
  • opis siebie do portalu randkowego
  • opis portal randkowy
  • opis na portal randkowy przykład
  • opis na portal randkowy
  • jak opisać siebie przykłady
  • intrygujacy opis siebie
  • gotowy opis na portal randkowy dla niego
  • yhs-fh_lsonsw

4 Comments

  1. cholera dzięki Tobie wiem, czemu nigdy nie chodziłam na internetowe randki :p

  2. bossskie…
    W pofilu „Piękny umysł” ( :D ) najbardziej podoba mi się:
    wykształcenie- podyplomowe i zwód- właściciel

  3. Posiadanie konta na sympatii to jeszcze nic takiego :) najzabawniejsze jest to ze spotykasz sie z taka osoba powiedzmy 5-6 razy i rodzi sie milosc. To uczucie przewyzsza wszystkie inne poznane do tej pory. Magia portalu sympatia?? :)

Submit a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge