Samotnie w wielkim mieście (cz. 1)

on 24-1-2012 in Kobiety

Samotnie w wielkim mieście (cz. 1)

Nigdy nie sądziłem, że zacznę prowadzić blog o moim życiu. Sądziłem, że nie ma takiej potrzeby, że szkoda mi na to czasu. Kiedyś przeczytałem kilkadziesiąt wpisów stworzonych przez różnych autorów, opublikowanych na blogach Onetu. Przeważały wpisy nastolatek, pełne mrożących w żyłach opowieści o wyrastających pryszczach na nosie, próbach pozbycia się powyższych, niedobrych rodzicach skąpiących kieszonkowego i imprezach, będących osią życia towarzyskiego. Wpisy były pełne wykrzykników, emotikonek oraz charakterystycznego młodzieżowego neojęzyka internetowego – np. „koffam” zamiast „kocham” lub „Pozdroofffka”.

Ale były też inne blogi. Poważne, przejmujące, czasami zmuszające do refleksji. Jeden utkwił mi w pamięci – dorosła kobieta, dumna ze swojego przeciętnego, lecz normalnego życia, męża i dzieci, opisywała swoje nowo nawiązane relacje z bezdomną matką-alkoholiczką, której udostępniła wbrew swojej traumie oraz postanowieniom z dzieciństwa kąt w domu, zmuszając się tym samym do starcia się  z tragiczną przeszłością. Ta i inne, nie mniej przejmujące relacje utwierdziły mnie w przekonaniu, że jestem ostatnią osobą, która powinna zabierać się za upublicznianie swoich zmagań z otaczającą ją rzeczywistością. Bowiem wiek, w którym miałem pryszczycę młodzieńczą minął już dawno, pochodzę z domu, w którym alkohol konsumowano rzadko, a jeśli w ogóle, to w ilościach mieszczących się w probówce oraz w którym hołubiono takim wartościom jak pracoholizm, ciężka umysłowa praca oraz „wykazywanie zainteresowania i zaangażowania w szkole”. Nienawidziłem szkoły, a „ciężka umysłowa praca” ukierunkowana była na uniknięcie choroby, jaką jest pracoholizm. Po latach, z satysfakcją stwierdzam, że jej uniknąłem, czego najlepszym przykładem jest ten blog, który tworzę w czasie, gdy powinienem zajmować się czymś całkowicie innym.

Co zatem skłoniło mnie do jego stworzenia? Kobieta. Albo ogólnie kobiety. Nie rozumiem ich. Nie potrafię bez nich żyć. A z nimi… też nie do końca… Żyjemy w czasach, w których codziennie jesteśmy bombardowani rewelacjami o kolejnych odkryciach naukowych. W ciągu najbliższych miesięcy ma zostać zdeszyfrowany język, którym komunikują się delfiny. Nikt nie kupuje dzisiaj słowników, ponieważ na wyciągnięcie ręki, tylko jeden klik dalej, czekają na użycie takie witryny jak pons.eu czy narzędzia jak Google Translator. Ale co z kobietami, tymi enigmatycznymi, nieprzewidywalnymi, nie rzadko wręcz nieobliczalnymi istotami? Czy kiedyś, kiedy język delfini będzie fakultetem na studiach weterynaryjnych, a każdy właściciel psa lub kota będzie się porozumiewał ze swoim czworonogim przyjacielem poprzez specjalną nakładkę głosową, doczekam się takiego „Woman Translator”?

No bo jak zrozumieć płeć, której przedstawicielka w swoim profilu na portalu randkowym, w polu „kogo szukam”, pomiędzy 100 kb cytatów (w tym Einsteina), tekstów piosenek oraz wierszy pisze:

Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo proste, podaję zasady…

 

A. Należy tylko być:
1. przyjacielem
2. partnerem
3. kochankiem
4. bratem
5. ojcem
6. nauczycielem
7. wychowawcą
8. spowiednikiem
9. powiernikiem
10. kucharzem
11. mechanikiem
12. monterem
13. elektrykiem
14. szoferem
15. tragarzem
16. sprzątaczką
17. stewardem
18. hydraulikiem
19. stolarzem
20. modelem
21. architektem wnętrz
22. seksuologiem
23. psychologiem
24. psychiatrą
25. psychoterapeutą.

 

B. Ważne też są inne cechy. Należy być:
1. sympatycznym
2. wysportowanym ale
3. inteligentnym ale
4. silnym
5. kulturalnym ale
6. twardym ale
7. łagodnym
8. czułym ale
9. zdecydowanym ale
10. romantycznym ale
11. męskim
12. dowcipnym i
13. wesołym ale
14. poważnym i
15. dystyngowanym
16. odważnym ale
17. misiem ale
18. energicznym
19. zapobiegawczym
20. kreatywnym
21. pomysłowym
22. zdolnym ale
23. skromnym i
24. wyrozumiałym
25. eleganckim ale
26. stanowczym
27. ciepłym ale
28. zimnym ale
29. namiętnym
30. tolerancyjnym ale
31. zasadniczym i
32. honorowym i
33. szlachetnym ale
34. praktycznym i
35. pragmatycznym
36. praworządnym ale
37. gotowym zrobić dla niej wszystko [np. skok na bank] czyli
38. zdesperowanym [z miłości] ale
39. opanowanym
40. szarmanckim ale
41. stałym i
42. wiernym
43. uważnym ale
44. rozmarzonym ale
45. ambitnym
46. godnym zaufania i
47. szacunku
48. gotowym do poświęceń i, przede wszystkim,
49. wypłacalnym.

 

C. Jednocześnie musi mężczyzna uważać na to, aby:
a) nie był zazdrosny, a jednak zainteresowany
b) dobrze rozumiał się ze swoją rodziną, nie poświęcał jej jednak więcej czasu niż danej kobiecie
c) pozostawił kobiecie swobodę, ale okazywał troskę i zainteresowanie gdzie była i co robiła
d) ubierał się w garnitur, ale był gotów przenosić ją na rękach przez błoto po kolana i wchodzić do domu przez balkon, gdy ona zapomni kluczy, lub gonić, dogonić i pobić złodzieja, który wyrwał jej torebkę, w której przecież miała tak niezbędne do życia lusterko i szminkę.

 

D. Ważne jest aby nie zapominać jej:
1. urodzin
2. imienin
3. daty ślubu
4. daty pierwszego pocałunku
5. okresu
6. wizyty u stomatologa
7. rocznic
8. urodzin jej najlepszej przyjaciółki i ulubionej cioci.

 

Niestety, nawet najbardziej doskonałe wykonanie powyższych zaleceń nie gwarantuje pełnego sukcesu. Kobieta mogłaby się bowiem czuć zmęczona obecnością w jej życiu idealnego mężczyzny oraz poczuć się zdominowaną przez niego i uciec z pierwszym lepszym menelem z gitarą, którego napotka.

 

A teraz druga strona medalu. Uszczęśliwić mężczyznę jest zadaniem daleko trudniejszym, ponieważ mężczyzna potrzebuje:
1. seksu i
2. jedzenia

 

Większość kobiet jest oczywiście tak wygórowanymi męskimi potrzebami mocno przeciążona. Zaspokojenie tych potrzeb przerasta siły naszych pań.
Wniosek: Harmonijne współżycie można łatwo osiągnąć, pod warunkiem, że mężczyźni wreszcie zrozumieją, iż muszą nieco ograniczyć swoje zapędy i pohamować swoją roszczeniową postawę!”

 

Autorka wspomnianego profilu zarzeka się w prawdzie, że powyższą instrukcję przytacza tak na niby, tak tylko dla żartu, ale nie czarujmy się: trudno nie dostrzec dużej dozy prawdy w tym tekście.

Nie rozumiem kobiet, mimo, iż zdarza się, że się w jakiejś zakochuję. Gdy naprawdę się już w jakiejś zakocham, szybko się okazuje, że „nie wyszło” i pozostaję samotny, ze skorupkami marzeń i łzami w oczach.

Znowu.




_________________________________

Zdjęcie: Graham Millarsxc.hu

One Comment

  1. Piękna i obfita obserwacja w profilu koleżanki zamieszczona, a co najważniejsze – prawdziwa satyra na ludzi. Nie przesadzona.
    Dodałabym tylko, że i kobiety, i mężczyźni nie wiedzą czego chcą w życiu. Oczekiwać czegoś od partnera to jedno, a wiedzieć czego chce się w życiu od siebie, to drugie. I to drugie… jest ważniejsze. Ja nadal szukam Księcia z Bajki (czasami znajomi się z tego śmieją, ale to postanowienie mocno zakorzeniło się w mojej samoświadomości), który będzie wiedział czego chce w życiu. Cieszę się, że swoją Księżniczkę znalazłeś.

Submit a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge