Milena (cz. 2)

on 30-1-2012 in Kobiety

Milena (cz. 2)

Oczywiście postanowiliśmy wspólnie spędzić sylwestra. Zamiast przeglądać oferty imprez szybko zadecydowaliśmy, że przywitamy nowy rok w łóżku, w którym i tak planowaliśmy spędzić cały długi weekend.
W poszukiwaniu odpowiedniego prezentu obszedłem wszystkich jubilerów w centrum i w końcu wybrałem piękną kolię. Z góry uprzedzam – nie był to produkt Bulgari czy choćby T&Co, lecz naprawdę ładna i delikatna ozdoba polskiego producenta za szczyt moich możliwości finansowych. Miałem nadzieję, że będzie w jej guście i zawsze, gdy będzie ją zakładać, uśmiechnie się i pomyśli o mnie…

Nastały święta. W nocy z wigilii na pierwsze święto, leżąc już w łóżku, przysłała krótko przed drugą nad ranem smsa:

Dla mnie te święta nie są niestety jednak tak piękne. Wszystkiego dobrego….

Natychmiast zadzwoniłem raz, drugi, trzeci… Nie odbierała. Nagrałem się na sekretarkę. Zero. Brak reakcji. Pełen najgorszych obaw położyłem się do łóżka, w końcu zasnąłem. Rano, gdy się obudziłem, zobaczyłem, że około w pół do czwartej przysłała kolejnego:

Nie martw się o mnie…

Reaguję alergicznie na tego typu nic nie mówiące smsy, których jedynym celem jest zasygnalizowanie bezsilnemu odbiorcy następującego objawienia: „Przytrafiło mi się coś tragicznego. Jestem sama, cierpię i zaraz umrę w męczarniach. Ale zniosę to dzielnie, nie przejmuj się mną.” Wiem, że jestem sentymentalnym idiotą, ale naprawdę bardzo się przejąłem tymi smsami, zatem natychmiast po obudzeniu (i przeczytaniu tej drugiej wiadomości) wybrałem jej numer. Tym razem odebrała – cała zaspana. Okazało się, że wracając z wigilii do domu wjechał jej z tyłu pijany kierowca. Poza uszkodzonym samochodem ofiar nie było, aczkolwiek bardzo narzekała na bolącą całą jedną stronę ciała. Na wskutek moich nacisków obiecała, że zaraz po świętach pójdzie do lekarza.

[Czytaj dalej…]




_________________________________

Zdjęcie: Nicolas Raymond, sxc.hu


Submit a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge